Koronawirus (COVID-19): To, co musisz wiedzieć, podczas podróży
BlaBlaCar
Strona startowa Blog Mikropodróżowanie. Nowy trend w czasach zarazy.

Mikropodróżowanie. Nowy trend w czasach zarazy.

Do tej pory każdy długi weekend był planowany z dużym wyprzedzeniem, rezerwowaliśmy zagraniczne wypady tanimi liniami lotniczymi. Berlin, Paryż, Londyn. Jeśli wakacje to we Włoszech, Hiszpanii, lub południowej Azji. Na to, co bliskie, przecież jeszcze będzie czas. Mieliśmy rację. Nadszedł czas na odkrywanie i zachwyty nad tym co bliskie i rodzime, ale niekoniecznie znane.

Od kilku lat bezskutecznie do powszechnej świadomości próbował przebić się trend zwany mikropodróżowaniem. Forsowany był do tej pory głównie przez ekologów i propagatorów stylu życia w nurcie slow. Ostatnio jednak mikropodróżowanie stało się popularne i wiele osób doskonale odnajduje się w tym nowym turystycznym stylu.

 

Przygoda w nowym rozmiarze

Zamknięcie granic, zawieszenie ruchu lotniczego i poważne ograniczenia w krajowych połączeniach autobusowych i kolejowych, a także ponad dwumiesięczne zamknięcie hoteli i pensjonatów poważnie zaingerowało w plany i przyzwyczajenia wielu osób. Nie od dziś wiadomo jednak, że Polacy są mistrzami szybkiego dostosowywania się do sytuacji.

Dlatego właśnie, gdy tylko poluzowano zasady dotyczące możliwości wychodzenia z domu i przemieszczania się, tłumnie ruszyliśmy na plażę, nad rzekę i w miasto. Jak często, przed epidemią, urządzaliśmy wycieczki do pobliskiego lasu? Trudno powiedzieć, ale od kilku tygodni spacery po nim stały się naszym ulubionym sportem narodowym. Z nie mniejszym zamiłowaniem odkrywamy tajemnice miejskiej dżungli. Zdaje się, że mikropodróżowanie jest naturalne i łatwe. Podpowiadamy, jak to zrobić jeszcze lepiej.

Skala mikro mikro

Być turystą w swoim własnym mieście - to może być odświeżające doznanie. Jak podróżować w skali mikro? Warto zacząć od zmiany nastawienia i obudzenia w sobie ciekawości, uwagi i ducha odkrywcy. Następnym krokiem jest zmiana codziennych ścieżek do pracy, sklepu, czy parku. Warto zaplanować sobie dodatkowy margines czasu, jeśli mamy dotrzeć dokądś na konkretną godzinę. Można też po prostu wyjść z domu i zastanowić się, “którędy nigdy nie chodzę”? I wybrać właśnie tę trasę, bez celu, planu i pośpiechu.

Ci, którzy potrzebują dodatkowej inspiracji do spacerów lub rowerowych wycieczek, mogą skorzystać z jednej z wielu aplikacji stworzonych do odkrywania miast. Z przyzwyczajenia sięga się po nie zazwyczaj dopiero będąc daleko od domu, w nieznanej przestrzeni. Użyte w miejscu zamieszkania, mogą nas niejednokrotnie zaskoczyć. Do najpopularniejszych należą TripAdvisor, Footsteps, CityTalks, ale doskonałą inspirację może stanowić także Instagram. Wystarczy w instagramową wyszukiwarkę wpisać hasztag z miastem, w którym aktualnie przebywamy. W gąszczu selfie i zdjęć kotów, da się wyłapać architektoniczne perełki, niezwykłe murale, niszowe kafejki. Czas je zobaczyć na własne oczy!

Tym, którzy potrzebują poważniejszego resetu, polecamy wycieczkę kolejką podmiejską, te wciąż kursują mimo ograniczonej częstotliwości. W promieniu kilkunastu kilometrów od największych polskich miast można znaleźć zupełnie dzikie tereny lub ciekawe atrakcje turystyczne: Świder niedaleko Warszawy, Wieliczka tuż obok Krakowa, Puławy idealne na wycieczkę z Lublina, nie mówiąc już o całej gamie opcji w okolicach Trójmiasta. Ambitni mogą nawet pokusić się o nocleg pod namiotem, powinno być na tyle blisko, aby rano bez problemu spakować się i zdążyć do pracy. Warto pamiętać aby w środkach transportu zachować szczególną ostrożność, odpowiedni dystans, zakrywać usta i nos, a także niczego nie dotykać. Dzięki temu mikropodróż będzie dużo bezpieczniejsza - podpowiada Petr Susen, ekspert wyszukiwarki połączeń Busradar.pl

W granicach kraju/zdrowego rozsądku

Z danych serwisów do rezerwacji noclegów wynika, że Polacy już zaczęli planować intensywnie swoje wakacje. Podczas trwającej epidemii największą popularnością cieszą się domki letniskowe, przyczepy kempingowe i czarter jachtów, z dala od wielkich miast i rzeszy turystów. Tysiące osób chciałoby szybko kupić działkę rekreacyjną, a ceny tychże rosną w zastraszającym tempie. Jeszcze kilka miesięcy temu, wakacje spędzone na działce nie byłyby powodem do lansu. Dziś z entuzjazmem odwiedzamy podmiejskie ogródki, sadzimy kwiatki, budujemy szklarnię, ciesząc się własnym, bezpiecznym terenem.

Wszyscy żądni mocniejszych wrażeń i ci, którzy nie są szczęśliwymi posiadaczami działki lub letniskowego domku, mogą ruszyć w Polskę. 4 maja znów otwarto hotele i pensjonaty, a w nich nie brakuje atrakcyjnych cenowo ofert, chociaż te na uboczu, zwłaszcza w weekendowych terminach, szybko się wyprzedają. Ruszył także program “Polska za pół ceny”, dzięki któremu turyści mogą kupować vouchery na atrakcje turystyczne, noclegi i kolacje w restauracjach z dużymi rabatami. Rząd zapowiedział program 1000+, który ma reanimować polską turystykę, a osobom na etatach, zarabiającym poniżej średniej krajowej, pozwoli z turystycznej oferty skorzystać. Na przeszkodzie stoi na razie jeszcze wciąż nieodmrożony polski transport.

Z naszych obserwacji wynika, zainteresowanie połączeniami w Polsce, a także między Polską a innymi europejskimi krajami w ciągu ostatnich trzech tygodni znacznie wzrosło. Niestety wiele firm transportowych nadal nie wznowiło połączeń. Nawet czołowi przewoźnicy wciąż czekają na decyzje luzujące ograniczenia liczby pasażerów czy rygory sanitarne. Może się okazać, że kursy z połową pasażerów, będą nierentowne dla prywatnych przewoźników. W takiej sytuacji nie będą mogli przywrócić połączeń, bo ich sytuacja finansowa jest już i tak bardzo trudna - komentuje ekspert Busradar.pl

Aktywne podróżowanie

Niech jednak nie ogranicza nas brak połączeń autobusowych i kolejowych. Nawet własne auto może zostać w garażu. W końcu w Polsce jest ponad 12 tys. km ścieżek rowerowych! Brak motywacji niech zniweluje fakt, że godzina jazdy na dwóch kółkach to spalonych około 500 kcal. Kto po dwóch miesiącach w domu, nie potrzebuje popracować nad kondycją? Na rower możemy spakować namiot lub hamak, śpiwór, jednorazowy grill i wycieczka może zmienić się w kilkudniowy wypad. Przed wyjazdem warto zapoznać się z zasadami nocowania w terenie “na dziko”. Nie wszędzie jest to legalne. Na szczęście do 23 listopada b.r. trwa pilotażowy program Polskich Lasów Państwowych, w związku z którym do spania “na dziko” zostało udostępnionych 65 tys. ha Lasów Państwowych w całej Polsce. Kto się nie boi dzika i myśliwych, niech śmiało rusza w las.

Utworzone 2020-05-20
Twoja przeglądarka jest przestarzała!

Zaktualizuj swoją przeglądarkę, aby poprawnie wyświetlić tę stronę. Zaktualizuj przeglądarkę już teraz

×